Archiwum dla marzec, 2008

Joke part

Mama do trzyletniego synka:
- Babcia prosiła, żebym ci przekazała prezent na urodziny, Januszku.
- A co to? Co to?
- Nie wiem – rozpakuj.
- Łaaaaa!!! Mamo!!! Pistolet na wodę! – i biegnie do łazienki napełnić pistolet. Matka w tej samej chwili dzwoni do babci:
- Mamo! Ty nie pamiętasz, jak myśmy doprowadzali ciebie do szału naszymi pistoletami na wodę?
- Oczywiście, że pamiętam, córeczko!

———-

Lublin.
Centrum konferencyjne.
Międzynarodowa konferencja uczonych zajmujących się zjawiskami paranormalnymi.
Występuje Rosjanin:
- U nas w kraju widzieliśmy przedstawicieli obcej cywilizacji!!!
Szum z tylnych rzędów:
- Też coś! Wszyscy widzieliśmy…
Miejsce na mównicy zajmuje Chińczyk:
- U nas w Chinach widzieliśmy Yeti!!!
Szum z tylnych rzędów:
- Też coś! Wszyscy widzieliśmy…
Miejsce na mównicy zajmuje przedstawiciel gospodarzy, radny dzielnicy Majdan Tatarski, prominentny działacz miejscowego koła Platformy Obywatelskiej:
- A my widzieliśmy mężczyznę, a na dodatek internautę, co piwa nie lubił!!!
Szum z tylnych rzędów:
- To jest naukowa konferencja!!! Szarlatanów tu nie potrzebujemy…

———-

Bitwa pod Studziankami. Do okopu wpada jak burza Marusia Ogoniok. Łapie za poły płaszcza kryjącego się tam żołnierza z umorusaną dymem twarzą:
- To ty rzuciłeś granat w tamten czołg – krzyczy pokazując palcem na płonącą maszynę.
- Ja – odpowiada żołnierz.
- A ty wiesz, durak, że to polski czołg Rudy 102? – szarpie go jeszcze mocniej.
- Ja, ja – odpowiada żołnierz.

———-

Mąż rano szykuje się na ryby. Żona przebudziła się i pyta:
- Ty gdzie?
- Na ryby.
- Aha… To złap szczupaka, kilogram karasi, pięć kilogramów ziemniaków i litr mleka…

———-

Ziemia, rok 80386. Ludzkość wymarła tak dawno, że nikt już nie pamięta, czym to było spowodowane. Pamiętać to mogłyby myszy, które zajęły miejsce istot rozumnych po wyginięciu ludzi, ale 10000 lat temu mysia cywilizacja padła na skutek wojen rasowych i religijnych. W tym czasie biosfera Ziemi była już nieomal całkowicie unicestwiona. Najdłużej przetrwały karaluchy, ale 1000 lat temu zszedł z głodu ostatni z nich. Nad martwą planetą wstaje słońce, zalewając pustynię zabójczymi promieniami przez pozbawioną powłoki ozonowej atmosferę. Wiatr niesie radioaktywną sól ponad tumanami kurzu skrywającego ruiny dawnych miast.
Nigdy, nigdy więcej na tej planecie nie pojawi się życie. Miliardy żywych organizmów zginęły, obróciły się w proch i pył, w nicość. Słychać tylko świst wiatru nad kłębami pyłu…
Nie! Nie tylko! Gdzieś w oddali słychać rytmiczne uderzenia werbla!

To baterie Energizer wciąż działąją i działają!!!

———-

Zimowym, mroźnym wieczorem Włodzimierz Ilicz Lenin przechadzał się po Placu Czerwonym. Pod murem Kremla dojrzał płaczącego, pięcioletniego berbecia. Wódz rewolucji podszedł do niego i zapytał dobrotliwie:
- Czemu buczysz mały?
- Bo mama (chlip…), dała mi kopiejkę (chlip…), żebym sobie kupił bułeczkę, a ja ją zgubiłem (buuuuu…)
Złote i czułe na ludzkie nieszczęście serce Lenina zabiło mocniej. Sięgnął do kieszeni:
- Masz tu mały kopiejkę i idź sobie kup tą bułeczkę.
- (Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu…) – rozryczał się malec.
- A ty czego? – zapytał zdziwiony Lenin.
- Bo jak bym nie zgubił tamtej kopiejki, to kupiłbym dwie bułeczki – odpowiedział mały.
- Oż ty, ku*wa cię mać, zachłanny gnoju – rozzłościł się Lenin i zabrał dzieciakowi kopiejkę…

…i walonki…

…i rękawiczki.

———-

Sesja u psychoterapeuty.
- Proszę powiedzieć. Jest coś, co pana niepokoi? – zagaja rozmowę lekarz.
- Tak. Chciałbym skoczyć do toalety – odpowiada pacjent wiercąc się na krześle.
- No dobrze… W takim razie porozmawiajmy o tym…

Dodaj komentarz

Joke part

Kilka dni temu na pobliskim osiedlu wybuchł pożar. Paliło się mieszkanie na 11 piętrze, strażacy w akcji, ewakuacja mieszkańców.
Na dole pod blokiem w bezpiecznej odległości zebrała się spora grupa gapiów (m.in. ja). Jak się potem okazało w mieszkaniu w którym wybuchł pożar właściciel przechowywał środki pirotechniczne i środki chemiczne do ich domowej roboty.
Z palącego się mieszkania unosił się gęsty czarny dym, a że w pewnym momencie ogień zaczął trawić zmagazynowane chemikalia… Z mieszkania zaczął wydobywać się biały dym.
Reakcja gapia obok mnie:
- “Habemus Papam”

———

Po przystanku MZK przy Al. Jerozolimskich młody mężczyzna trzymając za włosy swoją teściową ciąga ją ze złością po trotuarze to w tą, to w inną stronę. Jedna z osób oczekujących na tramwaj dość poruszona „obrazkiem” podnosi raban:
- Panie co pan wyprawiasz ? Przecież to ją boli – krzyczy.
- Nie boli – odpowiada mężczyzna – Umarła dwa dni temu.

———-

Na cotygodniowej odprawie w którymś z praskich Komisariatów jeden z dzielnicowych zdaje raport przełożonemu:
- W piątek spaliło się mieszkanie w suterenie przy ulicy Grochowskiej, zajmowane przez kilkakrotnie notowaną Józefę Nowak. W mieszaniu odbywała się libacja alkoholowa. Jak orzekli specjaliści ze straży oraz świadkowie przebywający w melinie, przyczyną było zapalenie się pościeli od niezgaszonego papierosa, gdy wymieniona Nowak zasnęła w swoim łóżku. Podejrzana nie przyznała się do winy twierdząc, że gdy się kładła, to pościel już się paliła.

———-

Do baru wchodzi stały bywalec, świeża blizna zdobi czoło.
- Co się stało? Skąd to masz? – pytają koledzy
- A, to blizna po kuli.
- Jak to?
- Normalnie, szedł jakiś dziadek o kulach i mi przy******lił.

Dodaj komentarz

Joke part

Siedzę sobie przy obiadku, a tu nagle telefon od kumpla:
- Siemka co porabiasz?
- Szamię, mlaskam i się oblizuję. Co jest?
- Napier**limy się dzisiaj?
- A Ty co? Kobieta Cię rzuciła czy co?
- Nieeeeee… Ale musze się dziś napie**olić i myślałem że może mi pomożesz…
- Ot namawiał, namawiał i namówił. No spoko, biorę flaszkę i za godzinkę będę.
- A po co flaszka?
- No napie**olić się chciałeś, co jest kurde? Robisz smaka, a teraz się wycofujesz?
- Eeeeee… Na flaszkę to może potem… Meble kupiłem i trzeba je wnieść do chałupy, a ku**wsko ciężkie są, więc na bank się przy nich trochę napie**olimy…

———-

Jedzie facet samochodem, patrzy, a na klifie stoi znana mu dziewczyna. Chce skoczyć i się zabić.
Wysiada i podbiega do niej.
- Co ty robisz? – pyta.
- Pamiętasz, jak poznaliśmy się na imprezie?
- No…
- Wziąłeś mnie na plażę, powiedziałeś, że nigdy ci się z nikim tak nie rozmawiało, że gada ci się ze mną jak z kumplem…
- No, pamiętam.
- Jak potem zaczęlismy się kochać?
- No…
- Zaszłam wtedy w ciążę z tobą. Mam zrujnowane życie…
Chłopak zamilkł. Podszedł do niej, klepnął ją lekko w ramię i mówi:
- I chcesz się zabić? Naprawdę, zajebisty z ciebie kumpel.

———-

On i ona w łóżku.
Ona:
- Tak ciepło?
- Ciepło…
- A tak?
- No cieplej…
- A może tak?
- Słuchaj, starczy tej zabawy z klimatyzacją!!! Pora spać!!!

———-

W kwiaciarni:
- Poproszę bukiet z tych kwiatów.
- A te kwiaty to…?
- Dla dziewczyny.
- Ale one są sztuczne.
- Nie szkodzi, ona też jest z gumy.

Dodaj komentarz

Joke part

Na terenie ogródków działkowych późną nocą wybuchł pożar.
Spaliła się doszczętnie jedna z altanek, w której często nocowali bezdomni.
Jak informuje rzecznik policji:
- Mamy zatrzymanych dwóch sprawców nieumyślnego podpalenia, którzy uciekli… Dwojgu innym się upiekło.

——————————————————–

- Puk, puk.
- Kto tam?
- Skinheadzi, nacjonaliści, faszyści i inne bydło!
- Ale Rafałka nie ma w domu.

——————————————————–

Egzamin na zakończenie „morderczego”, jedenastodniowego kursu oficerskiego w Służbach Wywiadowczych IV RP.
- Proszę powiedzieć, co rozumiemy pod pojęciem „ szpiegostwa gospodarczego” ?
- Eeeee….
- No dobrze, w takim razie proszę powiedzieć jaki dokument powinien posiadać obywatel państwa nie będącego członkiem UE przebywający na terenie Polski ?
- Eeee….
- Taaak…. No to jak nazywa się placówka dyplomatyczna obcego państwa ?
- Eeee…
- To ostatnie pytanie. Na jaką literę zaczyna się słowo „ekonomia” ?
- Yyyy…..

——————————————————–

Kłócą się dwie blondynki:
- To on!
- Nie on!
- On!
- Nie on!
- Chodź, podejdziemy i zapytamy…
Podeszły:
- Powiedz, to ty?
- Tak, to ja.
Jedna do drugiej:
- A nie mówiłam!

——————————————————–

W rodzinie urodziły się trojaczki…
Sąsiedzi pytają siedmioletniego braciszka nowo narodzonych:
- Jak się maluchy nazywają?
Ten, niezdecydowanie:
- O ile dobrze ojca przez telefon zrozumiałem – Nihu, Janie, Moje.

Dodaj komentarz