Siedzę sobie przy obiadku, a tu nagle telefon od kumpla:
- Siemka co porabiasz?
- Szamię, mlaskam i się oblizuję. Co jest?
- Napier**limy się dzisiaj?
- A Ty co? Kobieta Cię rzuciła czy co?
- Nieeeeee… Ale musze się dziś napie**olić i myślałem że może mi pomożesz…
- Ot namawiał, namawiał i namówił. No spoko, biorę flaszkę i za godzinkę będę.
- A po co flaszka?
- No napie**olić się chciałeś, co jest kurde? Robisz smaka, a teraz się wycofujesz?
- Eeeeee… Na flaszkę to może potem… Meble kupiłem i trzeba je wnieść do chałupy, a ku**wsko ciężkie są, więc na bank się przy nich trochę napie**olimy…
———-
Jedzie facet samochodem, patrzy, a na klifie stoi znana mu dziewczyna. Chce skoczyć i się zabić.
Wysiada i podbiega do niej.
- Co ty robisz? – pyta.
- Pamiętasz, jak poznaliśmy się na imprezie?
- No…
- Wziąłeś mnie na plażę, powiedziałeś, że nigdy ci się z nikim tak nie rozmawiało, że gada ci się ze mną jak z kumplem…
- No, pamiętam.
- Jak potem zaczęlismy się kochać?
- No…
- Zaszłam wtedy w ciążę z tobą. Mam zrujnowane życie…
Chłopak zamilkł. Podszedł do niej, klepnął ją lekko w ramię i mówi:
- I chcesz się zabić? Naprawdę, zajebisty z ciebie kumpel.
———-
On i ona w łóżku.
Ona:
- Tak ciepło?
- Ciepło…
- A tak?
- No cieplej…
- A może tak?
- Słuchaj, starczy tej zabawy z klimatyzacją!!! Pora spać!!!
———-
W kwiaciarni:
- Poproszę bukiet z tych kwiatów.
- A te kwiaty to…?
- Dla dziewczyny.
- Ale one są sztuczne.
- Nie szkodzi, ona też jest z gumy.