Joke part

Spotkały się trzy sadystki i wymieniają się doświadczeniami:
- Jak wracam do domu, to przywiązuję męża do krzesła i pół godziny paraduję przed nim goła!
- Phi, to nic, ja związuję męża, nakładam mu psią kolczatkę i każę całować się po stopach!
- Amatorki jesteście i tyle, wstyd mi za was! Ja przywiązuję męża do krzesła, zaklejam gębę taśmą klejącą i dwie godziny mu opowiadam, jak mi minął dzień, co się zdarzyło w kolejnych odcinkach telenowel i jakie są promocje w “Świecie Obuwia”!

———-

70-cioletni angielski baron ożenił się z 18-letnią dziewczyną. W noc poślubną puka do jej sypialni, wchodzi i mówi:
- Kochanie, przyszedłem spełnić swój małżeński obowiązek.
Wypełniwszy go, cmoka żonkę w policzek, życzy dobrej nocy i wychodzi.
Mija godzina, znowu stuka do drzwi żoninej sypialni, wchodzi i mówi:
- Kochanie, przyszedłem spełnić swój małżeński obowiązek.
Wypełniwszy go ponownie, cmoka żonkę w policzek, życzy dobrej nocy i wychodzi.
Mija następna godzina, po raz trzeci stuka do drzwi żoninej sypialni, wchodzi i mówi:
- Kochanie, przyszedłem spełnić swój małżeński obowiązek.
- Kochanie, ale już dwa razy tej nocy wypełniłeś swój małżeński obowiązek!!!
- Przepraszam kochanie, ta wstrętna skleroza…

———-

Standardowo zawsze pijemy za zdrowie kobiet.
Ale dzisiaj chciałbym wypić, za ten jedyny męski organ, dzięki któremu pojawił się i rozmnaża się na ziemi ród ludzki….

Panowie i Panie!
Wypijmy za żebro!

———-

Tatry. Mgła jak mleko. Przy szlaku siedzą baca i turysta. Ćmią fajeczkę i papieroska.
- Oj baco, baco…
- Oj turysto, turysto…
- Oj lubicie wy owieczki, panie baco, lubicie…
- Oj odwalcie się! Nie trza było leźć w góry w kożuchu, panie turysto…

Źródło: JoeMonster

Skomentuj