13 dni. Tyle zostało do matury, a Psemek zaczął oglądać nowy serial. Wiem, wiem – znowu… Ale tym razem jest to coś innego, ukazującego świat znudzonego człowieka, który stara się odzyskać swoją ‘dziewczynę’. Jest to Californication. Naprawdę serial zaskakuje. Oglądając kolejne odcinki zauważyłem, że nie tylko ja mam tak maksymalnie zrysaną psychikę. Świetnie się sprawdza David Duchovny. Już w Archiwum X były widoczne jego możliwości (?) swobodnego odwalania “dżołków”. Jeszcze nie obejrzałem całego sezonuuuuuuu, więc nie mogę za bardzo komentować. Stanąłem na 5. odcinku i czasu brak. Jutro kontynuacja, bo teraz trzeba ludziom poodpisywać na GG – żeby znowu nie jęczeli, że ich nie lubie i z nimi nie gadam. Zachęcam do obejrzenia – warto!
Cya